Festiwal przeminął z Wiatrem
Autor: admin o 31. maj 2009
Za nami Rajd Pojazdów Klasycznych zorganizowany w ramach Festiwalu Wiatru w Legionowie. Miejsce zbiórki: parking przy legionowskich blokach. Na tym tle niektóre samochody, takie jak Polonez “Borewicz”, Wartburg 353 oraz Polski Fiat 125p wyglądały szczególnie naturalnie. Niemałym zaskoczeniem był nieznany nam wcześniej pomarańczowy DAF 44 Variomatic należący do jednego z organizatorów - Danona. Zanim jeszcze dojechaliśmy na miejsce startu, załogi Poloneza i Syreny R20 musiały dokonać napraw głównych w swoich wozach. Z miejsca zbiórki kolumna prowadzona przez radiowóz przejechała na miejsce prób sportowych na Motodromie Centrum Szkolenia Policji. Kiedy policjanci na motocyklach skończyli swoje karkołomne ćwiczenia, przyszedł na czas na uczestników rajdu. Każdy wóz musiał zrobić dwa okrążenia. Teraz już można było wyruszyć na trasę. Została pomyślana raczej jako przejazd turystyczny, niż klasyczny rajd z itinererem, co wcale nie pozbawiło nas emocji. Załogi miały do wyboru kilkanaście miejsc na terenie powiatu legionowskiego, które należało odwiedzić w dowolnej kolejności, wykonując tam zadania zapisane w kopertach otrzymanych na starcie. Na wykonanie poleceń organizatorzy przewidzieli trzy godziny. Tego czasu należało się bezwzględnie trzymać, bo za spóźnienie przewidziano punkty karne.
Niezaplanowaną atrakcją, którą obejrzeliśmy na terenie pałacu w Jabłonnej, było holowanie Ursusa przez Aro z uciętym dachem. Spośród miejsc odwiedzonych przez załogę Stada Baranów, najbardziej spodobała nam się Góra koło Janówka, która jakieś trzydzieści lat temu była tętniąca życiem wsią PGR-owską. Dzisiaj jednak po czasach świetności pozostały rozległe malownicze ruiny zabudowań gospodarczych i pałacu oraz sklep, oferujący mieszkańcom trunki, głównie z dolnej półki.
Oprócz orientacji w terenie i precyzyjnego opracowania trasy, organizatorzy rajdu przetestowali zdolności pisarskie uczestników. Jedno z zadań polegało na napisaniu krótkiej zmyślonej historii, która miała wyjaśnić pochodzenie grobowca w Wieliszewie. Za oryginalne potraktowania rajdowego wypracowania przewidziane były dodatkowe punkty.
Niestety, złośliwa pogoda zrobiła wszystkim psikusa i chyba żadnego z uczestników nie ominęła porządna ulewa. Mimo niej, udało nam się zaliczyć wszystkie punkty i w ostatniej chwili wpadliśmy na metę w legionowskim CSP, oddając organizatorom komplet odpowiedzi. W oczekiwaniu na wyniki, zwiedziliśmy dość hałaśliwy festyn oraz przyjrzeliśmy się motolotniarzom i samolotom wykonującym akrobacje nad terenem policyjnym.
Ogłoszenie wyników stanowiło dla nas prawdziwe zaskoczenie - mimo dość przeciętnych wyników w próbach sportowych, udało nam się zająć pierwsze miejsce w rajdzie. Fotoplastikon razem z kolegami, jadący Volkswagenem Transporterem zajął porządne, siódme miejsce.
Impreza była naprawdę w porządku, organizatorom należą się zasłużone słowa uznania.
Na marginesie, zauważyliśmy, że w kalendarzu wydarzeń związanych z mniej lub bardziej zabytkową motoryzacją pojawia się coraz więcej imprez oraz - co jest równie ważne - nie są osadzone w sztywnych ramach potocznie rozumianego rajdu.
Zapraszamy do powiększonej nieco galerii.
Poniżej zamieszczamy linki do szczegółowych wyników:
Napisany w Newsy, Rajdy: Relacje | Comments Off

W sobotę 23 maja br. na torze testowym Fiat Auto Poland w Tychach odbyła się pierwsza eliminacja ClassicAuto Cup czyli tzw. Track Day. Podczas imprezy zostały rozegrane dwa mini oes-y o długości ponad 2,5 km, przejeżdżane kilkukrotnie. Tychy po raz pierwszy gościło zawodników pucharu ClassicAuto. Posunięcie to było słuszne, gdyż udało się pobić rekord frekwencji, która wyniosła ponad 100 aut. Organizatorem był Automobilklub Ziemi Tyskiej. Nasz kolega Dawid miał wreszcie okazję powściekać się swoim uturbionym Volvo 240. Za to nam najbardziej podobało się Volvo 340 i załoga Kama/Kasia na Peugeocie 304.


