Zlot w miejscu

Autor: admin o Niedziela 25. lipiec 2010

img_0095Na wstępie pragniemy zaznaczyć, że nie jesteśmy miłośnikami zlotów. Dla nas posiadanie pojazdu mniej lub bardziej zabytkowego wiąże się z jeżdżeniem nim tu i tam. Dlatego żałujemy, że Centralny Zlot Pojazdów Komunistycznych, który odbył się w dniach 23-25 lipca w Zduńskiej Woli miał w dużej mierze charakter stacjonarny.

Gwoli sprawiedliwości należy przyznać, że drugiego dnia zlotu uczestnicy wybrali się kolumną do Muzeum Historii Miasta w Zduńskiej Woli, romańskiego kościoła w Strońsku oraz do skansenu kolejowego w Karsznicach. Nas zainteresował ten ostatni punkt wycieczki. W zbiorach należących do miasta, a otrzymanych niedawno od PKP, znajduje się między innymi najstarszy wagon poasażerski w Polsce, pochodzący z 1866 roku. Niestety, jak większość zbiorów związanych z kolejnictwem, jest to praktycznie stalowa rama z fragmentami drewnianego szkieletu. Innym ciekawym eksponatem jest zbudowany w 1936 roku wagonik kolejki, który jeździł na Gubałówkę.

Powróćmy jednak na teren leniwego zlotu. Naszą uwagę zwróciło kilka… pojazdów. Przede wszystkim kilka egzemplarzy enerdowskiej przyczepy kempingowej QEK Junior. Spędziliśmy kilka minut cmokając z podziwem nad praktycznymi rozwiązaniami stworzonymi przez wschodnioniemieckich inżynierów. Drugim pojazdem, który nas zaciekawił był strażacki Żuk A-15 czyli popularny “smutek”. Właścicielowi oprócz samochodu udało się również wejść w posiadanie motopompy PO-3.

Galeria fotografii